Lot z AF należał do przyjemnych, acz dłużących się. W końcu na zegarku to tylko 6 godzin, a de facto - 12.
Zaserwowano dwa posiłki o bliżej nieokreślonym smaku, za to z dodatkiem niezłych serów.
Każdy pasażer do swojej dyspozycji miał pokładowy TV z filmami, muzyką, serialami, grami itp. Odpłynęłam przy Led Zeppelin.
...
Czas szybko mi zszedł na rozmowie ze Szwajcarem-geologiem, chyba jednym z nielicznych europejczyków na pokładzie. Bywa w Kolumbii, więc nie szczędził mi dobrych rad, co robić, a czego nie, gdzie chodzić, jakich miejsc unikać.
...
Lotnisko w Bogocie, pierwsza styczność z Kolumbią!
Jakie wrażenie? oceniając samo lotnisko - barak przy baraku, ale ktoś ten chaos architektoniczny ogarnia, bo autobus zawiózł mnie tam gdzie trzeba. Terminal kiepsko oznaczony, obsługa angielski zna na migi, ale nadrabia serdecznością. To, czym mnie lotnisko w Bogocie urzekło (a Paryż i Berlin mogą sobie tylko o tym pomarzyć), to widok na Andy. Właściwie, po namyśle, cała reszta jest nieważna - są góry!
...
Macie czasem takie wrażenie, że ktoś się na Was patrzy? Cóż, ja miałam pewność. Jako jedyna "biała" w poczekalni wzbudzałam sensację, dzieci podchodziły i się bezczelnie przyglądały, dorośli zerkali z daleka, szybko odwracając głowę gdy obróciłam się w ich stronę. Jednak nie dość szybko. Starałam się nie robić tego samego, ale pewnie przez pierwsze kilka dni też będę się gapić na ludzi.